Postanowienia Noworoczne

„Więcej sportu”, czyli regularna aktywność fizyczna

Motywacji do uprawiania sportu jest wiele. Chęć zadbania o linię, czyli bardzo popularne „w tym muszę zrzucić zbędne kilogramy”, zainteresowanie zdrowym trybem życia, poszukiwanie sposobów na zyskanie więcej energii. Każdy znajdzie inną dla siebie. Jedno jest pewne, warto zadbać o aktywność fizyczną.

Szczególnie przemawiające za realizacją tego postanowienia są następujące fakty: zmniejszasz poczucie zmęczenia i stresu, poprawiasz jakość snu, masz lepsze samopoczucie, budujesz odporność i Sport świetnie wpływa na psychikę i samopoczucie. Podczas intensywnego treningu uaktywniają się hormony, m.in. endorfiny, które działają relaksująco, przeciwbólowo i antystresowo, a także poprawiają humor. Ćwiczenia usprawniają wszystkie procesy, jakie zachodzą w organizmie, zwiększają naszą kondycje fizyczną i poprawiają seksualną , dotleniając tkanki i narządy co spowalnia procesy starzenia. Pozwalają odpocząć i zapomnieć o problemach /wietrzą głowę/. Budują też pewność siebie i poczucie własnej wartości, ucząc podejmowania wyzwań i radzenia sobie z trudnościami.

Co roku łapiesz się na tym, że szukasz wymówek? Siłownia Cię nie przekonuje? – siłownia jest za daleko i sprzęt za ciężki? Karnety na basen nieosiągalne? Zajęcia Fitness też odpadają – wstydzisz się w grupie swojej sylwetki? Można by tak w nieskończoność . Każda wymówka jest „dobra” żeby nie spróbować …

Nie możemy jednak zapominać o tym, że Sport to zdrowie - jest to nie podważalna prawda ,że intensywna aktywność fizyczna ma zbawienny wpływ na człowieka w każdym wieku. Od tych zupełnie malutkich, poprzez dzieci szkolne , młodzież, studentów , ludzi pracujących do wieku emerytalnego oraz w wieku senioralnym. Ponieważ Sport GENIALNIE wpływa na pracę serca i płuc, wzmacnia mięśnie, dotlenia i relaksuje.

Nie wolno w tym miejscu zapomnieć o najnowszych rekomendacjach Światowej Organizacji Zdrowia WHO , które z powodu pandemii i niosących ze sobą następstw długotrwałego przebywania w izolacji /brak ruchu/ zwiększyło codzienną zalecaną aktywność z 30 do 60 minut dziennie aktywnego ruchu. Spowodowane jest to grożącymi nam następstwami niemal rocznego bezruchu.

HORMONY SZCZĘŚCIA Osoby, które regularnie podejmują sportowe wyzwania, nawet te najdrobniejsze, jak regularne spacery, rekreacyjne przejażdżki na rowerze, przyznają, że ruch równie zbawiennie działa na psychikę. Jak? Wszystko dzięki hormonom – przede wszystkim endorfinie, zwanej naturalnym narkotykiem.

Endorfina należy do grupy hormonów szczęścia, do której zalicza się również dopaminę i serotoninę. Tak naprawdę hormon ten został odkryty dopiero w latach 70 -tych XX wieku przez dwóch naukowców – Johna Hughesa oraz Hansa Kosterlitza. To właśnie oni ustalili, że endorfiny, zwane również molekułami emocji, pełnią funkcję neuroprzekaźników i są produkowane w mózgu oraz rdzeniu kręgowym.

W trakcie badań zwrócono uwagę, że powyższa grupa hormonów szczęścia wykazuje mnóstwo podobieństw do opioidów, do których należy m.in. morfina. To właśnie od wspomnianej substancji psychoaktywnej wzięła się nazwa „endorfina”, inaczej „endogenna morfina”. Podstawową różnicą pomiędzy nimi jest jednak to, że endorfiny w przeciwieństwie do opioidów są produkowane wewnątrz organizmu, a nie dostarczane do niego z zewnątrz.

JAK DZIAŁAJĄ ENDORFINY?

Endorfiny często nazywa się naturalną morfiną, ponieważ działają podobnie: wywołują dobre samopoczucie, tłumią ból, łagodzą stres. To one odpowiadają za tzw. „euforię sportowca”, czyli stan nienaturalnej wręcz radości, który odczuwają sportowcy po wyczerpującym treningu lub zawodach. Wyczerpującym – to słowo klucz.

Hormony szczęścia przedostają się do krwioobiegu dopiero po ok. 30 minutach intensywnych ćwiczeń. Są naturalną reakcją na… stres. Podczas wzmożonej aktywności pracujące mięśnie potrzebują ogromnej ilości energii. Początkowo czerpią ją ze spalania tłuszczów, ale jeśli wysiłek się przedłuża, organizm przełącza się z oddychania tlenowego na beztlenowe, sięgając po zapasy cukrów (do których spalania nie potrzebuje tlenu). Niedotlenienie, spadek poziomu glikogenu, a także ból i zmęczenie, wywołane intensywnym wysiłkiem, są dla ciała sytuacją silnie stresową. Aby sobie z nią poradzić, organizm wysyła do akcji właśnie endorfiny.

Hormony szczęścia działają jak naturalny lek przeciwbólowy – łagodzą ból zmęczonych mięśni i redukują stres, pomagając przetrwać wyczerpujący wysiłek. A przy okazji poprawiają nastrój, pobudzając te partie mózgu, które odpowiadają za odczuwanie przyjemności. Zamiast zmęczenia pojawia się więc czysta, nieskrępowana niczym radość z pokonywania kolejnych etapów treningu lub zawodów.

NIE TYLKO ENDORFINY?

Naukowcy wysnuwają też inne teorie dotyczące uszczęśliwiającego oddziaływania sportu. Faktem jest, że podczas wysiłku fizycznego w organizmie wytwarzają się także inne substancje: fenyloetyloamina, anandamid, dopamina czy serotonina, które działają podobnie jak endorfiny – relaksująco i przeciwbólowo. Przypuszcza się również, że poprawa nastroju w czasie treningu wiąże się po prostu z podniesieniem temperatury ciała. Niezależnie od tego, która z hipotez ostatecznie okaże się tą prawdziwą, jedno jest pewne: sport pozytywnie wpływa na samopoczucie.

ODPOCZYWAJ… TRENUJĄC!

Sport nie tylko uszczęśliwia, ale też pozwala… odpocząć. Świetnie pobudza krążenie, co sprawia, że wszystkie komórki i tkanki zostają odpowiednio dotlenione. Dzięki temu wszystkie organy zaczynają pracować wydajniej, a to z kolei redukuje uczucie zmęczenia. Kiedy więc wracasz do domu po trudnym dniu w pracy, nie rozsiadaj się w ulubionym fotelu, ale ruszaj na trening. Na początku najlepiej wybierz ten o umiarkowanej intensywności, np. treningi sztuk walki bronią lub samoobronę . Dobrym rozwiązaniem jest też pływanie, turystyka górska /spacery w terenie/ lub rekreacyjną przejażdżkę na rowerze. Gdy nasz organizm jest już przyzwyczajony do wysiłku możemy wybrać bardziej